Egzamin -nie taki diabeł straszny….

No i przyszła pora egzaminu na koniec naszego pierwszego roku w edukacji domowej. Egzaminu najbardziej bałam się tylko ja 🙂 , tata luz,dziecko nie mogło się doczekać dnia egzaminu a mama obgryzała paznokcie ,w końcu to dla mnie tez egazmin jak się spisałam jako nauczyciel swojego dziecka :).

Wszystko poszło dobrze i nerwy były nie potrzebne. Na egzaminie oprócz sprawdzenia wiedzy ogólnej syn mógł sie pochawlić swoimi projektami i pasjami,dla młodego człowieka to bardzo budujące doświadczenie.

A to jeden z owoców jego kreatywnosci i zainteresowań. Zabawnie  wyglądało jak coś takiego wnosiliśmy do szkoły 🙂 ,komentarze tez były zabawne 🙂

11203153_841170955962987_7860076776774134266_n 11167668_841170952629654_80587219132212501_n

Łukasz jak to on juz myśli ,co wymyśli na następny rok 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s